Festiwal demokracji – a może i u nas się uda?
Zainspirowani tym, co czytaliśmy o szwedzkim Festiwalu Demokracji i tym, co miał okazję zobaczyć ostatnio w Estonii w trakcie Festiwalu Opinii Kuba Wygnański, rozmarzyliśmy się o analogicznym wydarzeniu w Polsce. Pomożecie?
Gotlandzkie początki
Wszystko zaczęło się pięćdziesiąt lat temu, w 1968 roku, w Szwecji, kiedy Olaf Palme, ówczesny Minister Edukacji, rozpoczął tradycję corocznych tygodniowych spotkań w parku Almedalen w Visby, stolicy Gotlandii, czyli jednej z wysp na Bałtyku. Widzicie go na zdjęciu poniżej, jak przemawia z paki ciężarówki.
W czasie takiego wyjątkowego tygodnia – Festiwalu Demokracji – przedstawiciele różnych ugrupowań politycznych (wszyscy na tych samych zasadach) mogli organizować prezentacje swoich poglądów i komunikować się z obywatelami. Z czasem partii politycznych było więcej niż dni tygodnia a w sprawach publicznych chcieli się wypowiadać i słuchać przedstawiciele różnych środowisk. Dzisiaj w takim przedsięwzięciu bierze udział ponad 40 tys. uczestników i uczestniczek oraz ponad 1700 organizacji, w tym wszystkie partie polityczne.
Pomysł ten rozprzestrzenił się, w tym w szczególności na kraje bałtyckie – Danię, Finlandię, Łotwę, Litwę i Estonię, ale także Norwegię i Islandię.
Więcej informacji o festiwalach: http://democracyfestivals.org/
Estoński Festiwal Opinii
Właśnie w estońskiej wersji Festiwalu Demokracji, zwanego tam Festiwalem Opinii uczestniczył w tym roku Kuba Wygnański z naszego zespołu, dzieląc się radami i … przestrogami z Polski.
Z okazji 100-lecia niepodległości Estonii po raz pierwszy organizatorzy wydarzenia w utworzyli odrębną „ścieżkę” Demokracja i jej ochrona. Troska o nią, jak widać, staje się powszechna i nawet w Skandynawii staje się oczywiste, że to nie jest rzecz dana raz na zawsze i że także ona wymaga zabiegów, konserwacji, innowacji – ogólnie rzecz biorąc wysiłku…
Festiwal od lat organizowany jest „w środku” Estonii, w miasteczku Paides. To tam przybywa około 10 tys osób (uwaga: Estonia liczy ok 1,3 mln mieszkańców!), które uczestniczą łącznie w ok 150 wydarzeniach.
Więcej informacji o programie i idei festiwalu znajdziecie tutaj: https://www.arvamusfestival.ee
A może?
Mam niebezpieczny zwyczaj zadawania sobie pytania „A dlaczego nie? – mówi po powrocie Kuba Wygnański. Myślę, że to takie „rzeczy” są bardzo potrzebne także w Polsce. Bardziej niż kiedykolwiek. To się da zrobić… i po wizycie w Estonii wiem nawet, co jest do tego potrzebne i wiem, że to wszystko jest dostępne.
—
fot. Wikipedia, https://www.flickr.com/photos/arvamusfestival oraz Kuba Wygnański